
Zanzibar… co przychodzi Wam do głowy, kiedy słyszycie to hasło? Bajkowo turkusowa woda i uśmiechnięci Masajowie, którzy potrafią być jednocześnie barwnym elementem wyjazd, a czasem lekko uprzykrzyć życie? 😉 Wakacje na Zanzibarze mogą być Waszą najpiękniejszą przygodą, pełną egzotycznych smaków i widoków jak z pocztówki, ale mogą też przerodzić się w marzenie o jak najszybszym powrocie do domu! Wszystko zależy od tego, jak się przygotujecie przed wyjazdem i jakie będziecie mieć nastawienie. W tym artykule znajdziecie wszystkie najważniejsze informacje: Zanzibar, kiedy lecieć, jaka pogoda czeka Was w poszczególnych miesiącach, jakich dokumentów potrzebujecie oraz czy trzeba się szczepić przed wylotem. No to LECIMY!
- Gdzie leży Zanzibar?
- Zanzibar kiedy lecieć?
- Dokumenty potrzebne do podróży na Zanzibar
- Ubezpieczenie na Zanzibarze – czy ZIC wystarczy?
- Jak dolecieć na Zanzibar?
- Czy trzeba się szczepić przed wyjazdem na Zanzibar?
- Malaria na Zanzibarze
- Godzina na Zanzibarze – jaka jest strefa czasowa?
- Waluta na Zanzibarze – gotówka czy karta?
- Internet na Zanzibarze – jak działa i ile kosztuje?
- Transport na Zanzibarze – jak poruszać się po wyspie?
- Gdzie rezerwować nocleg na Zanzibarze?
- Gniazdka na Zanzibarze – jakie są i czy potrzebny jest adapter?
- Bezpieczeństwo na Zanzibarze
- Beach boys na Zanzibarze – co warto wiedzieć?
- Jedzenie na Zanzibarze – czego spróbować i na co uważać?
- Zanzibar – co zobaczyć?
- Zanzibar kiedy lecieć? – Podsumowanie
Gdzie leży Zanzibar?
Zanzibar to wyspa na Oceanie Indyjskim. Należy w całości do Tanzanii i wchodzi w skład jej autonomicznej części – Zanzibaru, która posiada własne władze lokalne. Powierzchnia wyspy wynosi około 1658 km², co czyni ją największą wyspą tanzańską. W rzeczywistości „Zanzibar” to nazwa całego archipelagu, na który składają się m.in. dwie główne wyspy: większa Unguja (to właśnie ona jest potocznie nazywana Zanzibarem) oraz bardziej dzika i mniej turystyczna Pemba. Unguja ma około 85 km długości i 30 km szerokości, więc mimo że wygląda na mapie na niewielką to w praktyce potrafi zaskoczyć odległościami i różnorodnością krajobrazów: od rajskich plaż po mangrowce, plantacje przypraw i historyczne Stone Town.

Zanzibar kiedy lecieć?
Jeśli zastanawiacie się kiedy lecieć na Zanzibar aby trafić na najlepszą pogodę, to odpowiedź jest dość prosta: omijajcie porę deszczową! Na wyspie występują dwie:
Duża pora deszczowa – kwiecień i maj
To najbardziej mokre miesiące w roku. Deszcz potrafi padać intensywnie i długo, a wilgotność jest bardzo wysoka. Sporo hoteli wręcz zamyka się na ten czas, a ocean bywa wzburzony. Jeżeli marzycie o słońcu i snorkelingu, to zdecydowanie nie jest najlepszy moment na wakacje na Zanzibarze.
Mała pora deszczowa – listopad
Tutaj deszcz pojawia się zdecydowanie rzadziej. To krótkie, intensywne opady, które przechodzą zazwyczaj po kilkunastu minutach i po nich wraca słońce.
Ja byłam na Zanzibarze w pierwszej połowie listopada i rzeczywiście kilka razy złapał mnie deszcz, ale był tak krótkotrwały, że totalnie nie zepsuł mojego wyjazdu. Wręcz dawał lekką ulgę od upału. A pływanie z delfinami w ulewie wspominam najlepiej!
Dokumenty potrzebne do podróży na Zanzibar
Aby wjechać na Zanzibar, potrzebujecie kilku podstawowych dokumentów. Na szczęście wszystko da się ogarnąć dość prosto, ale warto zrobić to z wyprzedzeniem, żeby uniknąć stresu już po wylądowaniu.
Paszport
Oczywiście musi być ważny minimum 6 miesięcy od daty wjazdu.
Wiza do Tanzanii
Wizę turystyczną możecie:
- wyrobić wcześniej online
- albo załatwić na lotnisku po przylocie.
Brzmi łatwo, ale… różnie bywa. Znam osoby, które zrobiły wizę online, zapłaciły, a dokument nie dotarł na czas. Efekt? Musiały wyrabiać ją ponownie na lotnisku i drugi raz płacić. Dlatego moja rada, jeżeli macie więcej czasu przed podróżą, możecie spróbować zrobić wizę online. Ale jeśli wylot lada moment to spokojnie ogarniecie ją na miejscu. Na lotnisku i tak zazwyczaj są kolejki, więc czasowo bywa podobnie. Koszt wizy to 50 dolarów.
ZIC (Zanzibar Insurance Corporation)
To obowiązkowe ubezpieczenie podróżne, które od października 2024 r. muszą wykupić wszyscy turyści odwiedzający Zanzibar. Kosztuje 44 USD.
Najwygodniej zrobić to przed wylotem online: wtedy po opłaceniu dostajecie QR kod, który pokazujecie przy kontroli. Ja miałam potwierdzenie na mailu dosłownie po minucie, więc zero stresu. A od razu po wyjściu z samolotu są osoby, które to sprawdzają. Podrzucam Wam oficjalną stronkę, na której załatwicie wszystkie wymagane formalności.


Ubezpieczenie na Zanzibarze – czy ZIC wystarczy?
Niby mamy obowiązkowe ZIC, czyli lokalne ubezpieczenie wymagane przy wjeździe na Zanzibar, ale… bądźmy szczerzy: to Afryka, a zasady i ich działanie w praktyce potrafią się różnić od tego, co jest zapisane na papierze.
ZIC teoretycznie obejmuje nagłe koszty medyczne, transport medyczny czy zgubiony bagaż, ale:
- nie do końca wiadomo, jak wygląda proces zgłaszania szkody,
- jakie są limity pokrycia,
- czy faktycznie działa w prywatnych klinikach,
- i jak szybko można uzyskać pomoc w razie nagłego wypadku.
Dlatego ja zdecydowanie polecam wykupić dodatkowe, porządne ubezpieczenie podróżne. Lepiej dmuchać na zimne, szczególnie że na Zanzibarze prywatna opieka medyczna potrafi być bardzo droga. A w razie poważniejszego problemu konieczna może być ewakuacja medyczna do Dar es Salaam.
Ja od lat korzystam z firmy AXA i serio nigdy mnie nie zawiodła. Miałam z nimi kilka sytuacji, gdzie potrzebowałam pomocy i zawsze wszystko było załatwione szybko, profesjonalnie i bez zbędnych nerwów. Dla mnie to ogromny komfort psychiczny na wyjazdach.
Jak dolecieć na Zanzibar?
Podróż na Zanzibar z Polski wymaga trochę planowania, bo to nie jest najbliższa destynacja, ale spokojnie: da się ogarnąć całkiem komfortowo.
Najpopularniejszą opcją są czartery organizowane przez biura podróży, np. TUI. W tym przypadku samolot często obsługuje Enter Air. Loty czarterowe mają tę zaletę, że są zwykle tańsze i można je kupić w pakiecie z hotelem. Jednak komfort zależy od przewoźnika. Enter Air oferuje standardową klasę czarterową, bez posiłków, rozrywki pokładowej i dużej przestrzeni, ale dla większości podróżnych jest to do przeżycia.
Czas podróży
Bezpośredni lot na Zanzibar z Polski nie istnieje w tradycyjnym sensie – samoloty czarterowe robią zwykle tankowanie po drodze. Cała podróż trwała w moim przypadku około 13 godzin: 6 godzin pierwszego odcinka, około godziny na tankowanie i 6 godzin drugiego odcinka. Po przylocie trzeba jeszcze doliczyć czas na kontrolę paszportową i odbiór bagażu.
Loty rejsowe z przesiadką
Jeżeli decydujecie się na loty rejsowe, zwykle trzeba przesiadać się w hubach lotniczych, np. Stambuł, Dubaj czy Doha. W takim przypadku czas podróży może wynosić 12–19 godzin, w zależności od długości przesiadki.
Najlepiej kontrolować ceny w wyszukiwarce lotów i wybrać odpowiedni lot dla siebie.
Czy trzeba się szczepić przed wyjazdem na Zanzibar?
To pytanie pojawia się bardzo często i jest gorącym tematem na Facebookowych grupach podróżniczych. Opinie są podzielone:
- połowa osób powie Wam, żeby zaszczepić się na wszystkie zalecane choroby
- druga połowa, że nie robiła żadnych szczepień, popijała Jaggerka i żyje bez problemu.
Jak więc podejść do tego rozsądnie?
Najlepszym rozwiązaniem jest wizyta u lekarza medycyny podróży. Taka konsultacja pozwoli Wam poznać wszystkie zagrożenia, ocenić ryzyko i zdecydować, które szczepienia są naprawdę potrzebne. Dzięki temu będziecie w pełni świadomi i przygotowani. Osobiście ja nie zaszczepiłam się na nic przed wyjazdem i poza drobnym zatruciem nic mi się nie stało. Ale pamiętajcie, że każdy organizm jest inny, więc decyzja powinna być przemyślana i indywidualna.


Malaria na Zanzibarze
Kolejny gorący temat to malaria na Zanzibarze. I tak musimy wiedzieć, że malaria istnieje, bo czytałam sporo wypowiedzi, że tego problemu w ogóle nie ma. Nie ma co panikować jedynie dobrze się zabezpieczyć. 😊
Wiele osób decyduje się na stosowanie leków przeciwmalarycznych, szczególnie przy pobycie w bardziej zalesionych lub mniej turystycznych częściach wyspy. Trzeba jednak pamiętać, że leki te mogą obciążać żołądek, a w razie zarażenia i tak będą konieczne. Ale jeżeli macie tym czuć się bezpiecznie i spokojnie to jak najbardziej stosujcie się do zaleceń.
Ale najważniejsze!
- Kupcie repelenty na komary – mocne, np. MUGGA z dużym stężeniem DEET. Ja kupiłam sobie też taką MUGGĘ do kontaktu, żeby spać spokojnie.
- Weźcie też długie spodnie i ubrania z dłuższym rękawem na wieczory czy np. pobyt na safari.
Najlepsze oferty, jeżeli chodzi o MUGGĘ znalazłam na ALLEGRO, więc również Wam polecam przejrzeć tutaj ceny:
Godzina na Zanzibarze – jaka jest strefa czasowa?
Na Zanzibarze obowiązuje strefa czasowa UTC +3, czyli taka sama jak w kontynentalnej Tanzanii.
Co to oznacza w praktyce?
- zimą (kiedy w Polsce jest czas zimowy) na Zanzibarze jest +2 godziny
- latem (kiedy w Polsce obowiązuje czas letni) różnica wynosi +1 godzinę.
Różnica nie jest duża, więc organizm raczej nie odczuje jet lagu, a już pierwszego dnia można normalnie funkcjonować. Także wskakujcie do oceanu! 😊

Waluta na Zanzibarze – gotówka czy karta?
Na Zanzibarze obowiązuje szyling tanzański (TZS). Kurs oczywiście się waha, ale orientacyjnie 1 PLN to ok. 660-700 szylingów.
Najlepiej zabrać ze sobą dolary amerykańskie, najlepiej nowe. Starsze banknoty często nie są przyjmowane albo mogą mieć gorszy kurs. W Polsce trudno wymienić złotówki na szylingi, więc zdecydowanie wygodniej jest zrobić to już na miejscu. Na wyspie wymienisz dolary w kantorach lub hotelach i też wypłacisz gotówkę z bankomatów.
Jednak bankomaty potrafią:
- nie działać,
- odrzucać zagraniczne karty,
- mieć limity wypłat.
Dlatego warto mieć przy sobie zapas gotówki, żeby nie zostać bez pieniędzy w najmniej odpowiednim momencie.
Jeśli chodzi o płatność kartą teoretycznie się da, ale w praktyce w wielu miejscach kartą w ogóle nie zapłacicie i często doliczana jest dodatkowa prowizja, nawet 3–5%. Dlatego najbezpieczniej i najtaniej jest płacić gotówką.
No i pamiętajcie – targujcie się o wszystko. Ceny potrafią być naprawdę zależne od humoru sprzedawcy i tego, czy wyglądacie na turystę. Przykład? Lokalny mieszkaniec kupi dużą butelkę wody za 500 szylingów, a turysta nawet za 2000. Starajcie się celować w okolice 1000 szylingów. Przyznam, że dla mnie ten vibe był trochę męczący. Mogę zapłacić trochę więcej, ale nie lubię być na każdym kroku „naciągana” i targować się bez końca. Nie wiem, ile godzin na to straciłam… ale finalnie zazwyczaj udawało się zejść do rozsądnej ceny!
A wypłaty najlepsze będą z kartą wielowalutową Revolut, nie wierzę, że jest ktoś jeszcze kto jej nie ma!


Internet na Zanzibarze – jak działa i ile kosztuje?
Dobra, tutaj nie oszukujmy się – Internet na Zanzibarze generalnie nie hula tak szybko jak u nas w Europie. Zdarza się, że działa dobrze, ale bywają też momenty, kiedy strony ładują się w tempie żółwia, a wysłanie zdjęcia potrafi zająć wieki.
Jakie mamy więc opcje?
Karta lokalna
Na miejscu można kupić kartę SIM lokalnego operatora – najczęściej Zantel lub Airtel. Ceny są całkiem spoko, np. pakiety kilku- lub kilkunastogigabajtowe wychodzą dużo taniej niż w Europie. Minusy?
- trzeba znaleźć punkt sprzedaży,
- czasami rejestracja trwa długo,
- a zasięg bywa różny w zależności od regionu wyspy.
eSIM – moja ulubiona opcja
Ja od kilku lat korzystam z karty eSIM z nielimitowanym internetem od Holafly i dla mnie to jest totalny game changer.
Największy plus? Mam Internet od razu, gdy samolot dotknie ziemi: zero stresu, szukania punktów, kolejek i kombinowania na lotnisku. Połączenie było naprawdę spoko, wszystko działało mi bez problemu i mogłam od razu wrzucać relacje, ogarniać mapy i kontaktować się z bliskimi.
Wi-Fi w hotelach i restauracjach
Wi-Fi często jest dostępne, ale różnie bywa z jego jakością – czasami działa ok, a czasami ledwo zipie.
Transport na Zanzibarze – jak poruszać się po wyspie?
Na Zanzibarze opcji transportu jest sporo i każda daje zupełnie inne doświadczenia. Można podróżować wygodnie, można tanio, a można… przygodowo!
Dala dala
To lokalne autobusy, którymi dojedziecie do wielu miejsc na wyspie. Przejazd nimi to prawdziwa przygoda. Jest tłoczno, głośno, czasem z kozami i toną bagaży, ale klimat jest nie do podrobienia.
Plusy?
- bardzo tanio
- autentyczne doświadczenie
Minusy?
- z rozkładem wiadomo, że… nic nie wiadomo
- potrafią jechać długo i zatrzymywać się co chwilę.
Jeśli macie czas i lubicie lokalne smaczki, koniecznie spróbujcie chociaż raz!
Taksówki i tuk-tuki
Najbardziej popularny sposób poruszania się wśród turystów. Tuk-tuki są super opcją na krótkie dystanse, a taksówki przydadzą się przy transferach lotniskowych czy dłuższych trasach.
BARDZO ważne: targujcie się o cenę przed rozpoczęciem przejazdu. Ceny potrafią być totalnie z kosmosu, jeśli nie ustalicie kwoty wcześniej.
Skutery
Wielu turystów korzysta na Zanzibarze ze skuterów. Wynajem nie jest drogi, a daje dużą niezależność. Ale! Trzeba mieć świadomość kilku rzeczy:
- ruch na Zanzibarze jest chaotyczny
- kierowcy często jeżdżą bez zasad
- drogi bywają dziurawe, piaszczyste lub nieoświetlone
- policja lubi zatrzymywać turystów i sprawdzać dokumenty.
Jeśli jesteście pewni na skuterze i macie doświadczenie, może to być fajna opcja. Jeśli nie to serio lepiej postawić na tuk-tuki lub taksówki. Wypadki turystów na skuterach zdarzają się tam bardzo często.


Samochód na Zanzibarze – czy warto wynająć auto?
No i tutaj zaczyna się temat rzeka. Wynajem auta na Zanzibarze może być super opcją… albo totalnym źródłem stresu. Wszystko zależy od Waszego doświadczenia i odporności na chaos drogowy.
Przede wszystkim: na Zanzibarze obowiązuje ruch lewostronny, a do tego styl jazdy jest dość… kreatywny. Kierowcy często nie używają kierunkowskazów, wyprzedzają w dziwnych miejscach, a na drogach możecie spotkać tuk-tuki, skutery, pieszych, rowery i kozy, czyli wszystko naraz.
Słyszałam bardzo różne opinie:
- jedni mówią, że jazda jest naprawdę spoko i warto mieć auto, bo daje totalną niezależność
- inni wracają z traumą i przysięgają, że nigdy więcej, bo stres był ogromny.
Pamiętajcie też, że policja potrafi często zatrzymywać turystów. I tutaj bywa różnie, bo czasami to normalna kontrola dokumentów, a czasami… szukanie pretekstu do drobnej łapówki.
Jeśli macie doświadczenie w jeździe za granicą, dobrze czujecie się za kierownicą i chcecie swobody – auto może być super opcją. Jeśli jednak macie wątpliwości albo stresuje Was jazda w chaotycznych warunkach, serio lepiej postawić na taksówki i tuk-tuki.
Gdzie rezerwować nocleg na Zanzibarze?
Noclegów na Zanzibarze jest mnóstwo: od luksusowych resortów z prywatnymi basenami i palmami na wyciągnięcie ręki, po kameralne guesthouse’y prowadzone przez lokalnych mieszkańców. Serio, każdy znajdzie coś na swoją kieszeń i pod swój klimat.
Ceny są bardzo zróżnicowane, więc najlepiej porównywać oferty, sprawdzać opinie, patrzeć na zdjęcia… i realne zdjęcia gości. 😊
Ja najczęściej rezerwuję przez Agodę lub Booking, bo można tam łatwo porównać ceny i często trafić na świetne promocje. Warto też sprawdzać, czy w cenie jest śniadanie – na Zanzibarze to naprawdę spore ułatwienie.
Jeżeli lubicie wychodzić wieczorami,mieć restauracje i bary w pobliżu oraz piękną plażę tuż obok, najlepiej z ochroną (bo wiadomo, Masajowie nie są groźni, ale potrafią być bardzo nachalni i mocno zachęcać do zakupów czy wycieczek), to polecam okolice Kendwy i Nungwi. Dodatkowy plus? Na północy wyspy mamy małe przypływy i odpływy, więc pływanie jest możliwe praktycznie cały dzień.
Jeśli marzycie o spokojniejszych klimatach, bardziej lokalnych miejscówkach to wtedy świetnie sprawdzi się wschodnie wybrzeże.
Pamiętajcie, że na Zanzibarze obowiązuje tzw. infrastructure tax, czyli opłata klimatyczna pobierana od gości nocujących w hotelach / pensjonatach. W praktyce stawki się różnią: w 2025 roku wiele obiektów pobiera 5 USD za osobę za noc, choć zdarzają się też niższe opłaty. Dlatego przed rezerwacją noclegu warto sprawdzić, czy opłata klimatyczna jest wliczona w cenę, czy będzie doliczona przy meldunku, żeby później nie dostać rachunku „niespodzianki”.
Gniazdka na Zanzibarze – jakie są i czy potrzebny jest adapter?
Jeśli chodzi o prąd i gniazdka na Zanzibarze, to oficjalnie na wyspie używa się gniazdek typu G, czyli takich jak w Wielkiej Brytanii: trójbolcowych. Ale praktyce w wielu hotelach i guesthouse’ach znajdziecie też gniazdka europejskie i często są to gniazda uniwersalne, pasujące do różnych wtyczek.
Mimo wszystko polecam zabrać ze sobą adapter, bo nigdy nie wiadomo, na co traficie. Szczególnie jeśli zmieniacie kilka miejsc noclegowych: raz może być spoko, a kolejnego dnia nagle możecie potrzebować przejściówki.
I też ważna rzecz na Zanzibarze zdarzają się awarie prądu – czasem kilkusekundowe, a czasem dłuższe. To całkowicie normalne, więc nie stresujcie się, ale pamiętajcie o powerbanku!

Bezpieczeństwo na Zanzibarze
To dla mnie naprawdę ważny temat. Przed wyjazdem na Zanzibar miałam sporo obaw – zwłaszcza że leciałam tylko z koleżanką, bez męskiego towarzystwa. W Internecie często można przeczytać, że lepiej nie spacerować po zachodzie słońca, więc byłam przygotowana na wieczorne siedzenie w pokoju.
Tymczasem rzeczywistość totalnie mnie zaskoczyła! Udało nam się wybrać nawet na comiesięczne Full Moon Party organizowane w Kendwa Rocks – świetna impreza, bardzo polecam! Oczywiście nadal uważam, że trzeba zachować zdrowy rozsądek i nie spacerować samotnie późną nocą, ale w Nungwi czułam się naprawdę bezpiecznie. W okolicy jest sporo pubów, barów i nawet kilka dyskotek, więc wieczorne wyjścia nie stanowiły problemu.
Jak wszędzie, zdarzają się kradzieże, więc warto pilnować swoich rzeczy i nie nosić przy sobie dużej gotówki. Ale jako dwie dziewczyny podróżujące razem czułyśmy się totalnie komfortowo i ani razu nie miałyśmy sytuacji, która wzbudziłaby nasz niepokój.
Beach boys na Zanzibarze – co warto wiedzieć?
No i tutaj… albo będą Was totalnie denerwować, albo ich polubicie, albo staniecie się na nich zupełnie obojętni. Ja przechodziłam wszystkie te etapy. Czasami byłam miła, rozmawiałam, a potem żałowałam, bo zamiast w spokoju podziwiać zachód słońca, musiałam po raz setny odpowiadać na te same pytania.
Przed wyjazdem rozmawiałam z koleżanką, która mówiła: „bądź miła, to ich sposób na życie, są po prostu ciekawi naszej kultury”. I jasne – częściowo tak jest. Ale… nie wiem, gdzie kończy się ciekawość kultury, a zaczyna dziwne propozycje czy pytania o dotknięcie moich włosów.
Beach boys będą Wam chcieli sprzedać wszystko: od bransoletek, przez wycieczki, aż po… siebie. Serio.
Jeśli chodzi o wycieczki to uważałabym na kupowanie czegokolwiek od przypadkowych osób na plaży. Absolutnie nie dawajcie żadnych zaliczek! Na Zanzibarze jest mnóstwo sprawdzonych organizatorów i przewodników, więc naprawdę warto korzystać z usług tych polecanych i legalnych.
Moja rada?
- podejść do tego na luzie,
- nie denerwować się,
- czasami pożartować,
- grzecznie, ale stanowczo odmówić.
Po kilku dniach przyzwyczaicie się i nauczycie się, jak z nimi rozmawiać, a oni też szybciej „odpuszczą”.
Jedzenie na Zanzibarze – czego spróbować i na co uważać?


Zanzibar to wyspa przypraw, więc jeśli lubicie aromatyczne, intensywne smaki to będziecie w kulinarnym raju. Goździki, cynamon, wanilia, kardamon… wszystko pachnie tu intensywniej Kuchnia jest mieszanką wpływów afrykańskich, arabskich i indyjskich, więc czeka Was naprawdę ciekawa podróż smakowa!
Co warto spróbować?
- Zanzibar Mix / Urojo – jedno z najbardziej charakterystycznych dań street foodowych, szczególnie popularne w Stone Town. To gęsta, żółta zupa na bazie mąki i cytryny, do której dodaje się ziemniaki, smażone chrupki, kawałki ciasta, samosy i jajko.
- Zanzibar Pizza – to nie jest klasyczna pizza, jaką znamy z Europy. To cienkie ciasto smażone na płycie z farszem mięsnym, warzywnym lub jajkiem, często z dodatkiem sera i majonezu.
- Coconut curry, szczególnie z ośmiornicą. Jedno z najbardziej znanych dań na wyspie. Ośmiornica duszona jest w mleczku kokosowym z przyprawami. Delikatna i lekko pikantna – zdecydowanie warto spróbować.
- Biryani i Pilau Zanzibar – dania ryżowe, które choć kojarzą się z Indiami, tutaj mają zupełnie inny charakter dzięki lokalnym przyprawom, takim jak cynamon, kardamon, goździki czy gałka muszkatołowa. Są bardzo aromatyczne i sycące.
- Mishkaki- szaszłyki z grilla, najczęściej wołowe, drobiowe lub rybne. Popularny street food, tani i łatwo dostępny.
- Chapati – lokalny chlebek w formie placka, coś pomiędzy naleśnikiem a tortillą. Podawany do wielu dań.
- Świeże owoce morza – krewetki, kalmary, ryby prosto z oceanu, często grillowane przy plaży.
- Świeże owoce – mango, marakuja, ananas, papaja… smakują zupełnie inaczej niż te z Europy, słodsze i soczyste.
- No i sok z marakui – po prostu złoto! Ja przepadłam totalnie i mimo zaleceń… nie mogłam z niego zrezygnować. Zamawiałam zawsze bez lodu i cukru i był przepyszny!
Na co uważać?
- Wodę pijemy tylko butelkowaną i najlepiej upewnić się, że jest fabrycznie zamknięta.
- Zęby myjemy również wodą butelkowaną.
- Unikamy lodu w napojach – zazwyczaj robiony jest z wody z kranu.
- Jeśli chodzi o warzywa, owoce i soki to oficjalne zalecenia są takie, żeby ich unikać, zwłaszcza tych mytych wodą z kranu lub soków z lodem. I powiem tak: pierwszy punkt był dla mnie do zrobienia (no, z małymi wyjątkami 😊), ale owoców i soków po prostu nie mogłam odpuścić!
Zanzibar – co zobaczyć?
Zanzibar to nie tylko leżenie na plaży z kokoskiem w ręku (chociaż to też brzmi świetnie). Na wyspie naprawdę jest co robić i zobaczyć. To wszystko zależy od tego, czego oczekujecie od wyjazdu. Jeśli lubicie aktywnie spędzać czas i poznawać lokalną kulturę, to się tutaj nie znudzicie.
- Na pewno warto zajrzeć do Stone Town, gdzie możecie poczuć prawdziwy vibe Zanzibaru. Jest tu też trudny, ale ważny wątek historii niewolnictwa, o którym opowiadają lokalne miejsca pamięci. Daje do myślenia.
- Kolejny punkt to plantacja przypraw, w końcu Zanzibar to wyspa przypraw, więc możecie zobaczyć, jak rośnie wanilia, cynamon czy gałka muszkatołowa.
- Jeśli lubicie wodę, to koniecznie rejs o zachodzie słońca na tradycyjnej łodzi dhow z lokalną muzyką – absolutna magia. Do tego Blue Safari, czyli rajskie laguny i snorkeling, oraz możliwość pływania z delfinami (chociaż tu bardzo polecam wybierać odpowiedzialnych organizatorów).
- Dla miłośników natury super opcją jest Jozani Forest, gdzie można spotkać urocze małpki gerezy czerwone.
- No i hit dla wielu osób – możliwość połączenia wyjazdu z safari w Tanzanii kontynentalnej. To już inny budżet i inna przygoda, ale jeśli marzy Wam się zobaczyć lwy, zebry czy żyrafy na wolności, to warto rozważyć.
To tylko wstęp, bo o tym wszystkim przygotuję cały oddzielny artykuł, ale już teraz możecie zobaczyć, że Zanzibar to dużo więcej niż tylko plaża i turkusowa woda.
Zanzibar kiedy lecieć? – Podsumowanie
No dobra, to tak w skrócie: jeśli planujecie Zanzibar i chcecie rajskie widoczki z Instagrama, dużo słońca i ocean jak z bajki to celujcie w styczeń–marzec albo czerwiec–październik. Mamy wtedy TOP pogodę. Kwiecień i maj omijamy, bo wtedy serio pada i można się trochę rozczarować. Listopad? Byłam, sprawdziłam: niby mała pora deszczowa, kilka razy mnie złapało, ale deszcz trwał chwilę i totalnie nie popsuł mi wyjazdu.


🌍 I pamiętajcie: Zanzibar potrafi być rajem, ale też miejscem, gdzie po pierwszym dniu marzycie o powrocie. Kluczem jest przygotowanie i nastawienie. Ogarnijcie dokumenty, ubezpieczenie, repelenty, gotówkę i luz do targowania, a reszta pójdzie z górki. Jeśli zabierzecie ze sobą otwartą głowę i odrobinę dystansu (zwłaszcza do beach boysów i Internetu, który działa jak chce), to macie ogromną szansę zakochać się w tej wyspie tak jak ja.
🪶 Trzymajcie się ciepło i udanych lotów! 😊
Niektóre linki w tym artykule są linkami afiliacyjnymi. Jeśli z nich skorzystasz, wesprzesz mojego bloga – a cena dla Ciebie pozostaje taka sama. ♡




Wszystko jest nie tylko dokładnie opisane ale i pokazane. Takie relacje są bardzo wartościowe.